Oceń
W czasach PRL-u można było je nabyć za bardzo niskie kwoty. Teraz jednak ich wartość wzrasta w błyskawicznym tempie - jeśli jesteś jej posiadaczem, to masz prawdziwe szczęście. W przypadku sprzedaży sporo bowiem zarobisz.
- W PRL-u ogródki działkowe kupowano za grosze, dziś ich wartość rośnie.
- Ceny ogródków w Warszawie sięgają nawet 150 tysięcy złotych.
- Ogródki działkowe można nabyć także poprzez dzierżawę.
Kupiłeś w PRL-u? Dziś możesz sporo zarobić
Ogródki działkowe najbardziej popularne były w czasach PRL-u. Powstały dla mieszkańców blokowisk, aby i oni mogli odpocząć od zgiełku miasta, a także uprawiać własne owoce i warzywa. I mimo że dawniej można było nabyć je za bardzo niskie kwoty, to teraz sytuacja wygląda już znacznie inaczej. Wartość ogródków działkowych wzrasta w imponującym tempie, przez co stają się prawdziwym obiektem pożądania. Każdy, kto kupił go w PRL-u, dziś może sporo zarobić.
Quiz: Test z historii PRL. Pamiętasz te czasy? Młodzież odpadnie na 5. pytaniu
Ceny szybują w górę
W PRL-u nabywało się je za grosze, a jeszcze na początku 2020 roku za zakup ogródka działkowego trzeba było wydać około kilkanaście tysięcy złotych (w zależności od miasta, rozmiaru i wyposażenia). Teraz ich wartość znacznie jednak wzrosła, przez co stały się prawdziwym obiektem pożądania. Cena takiej działki w Warszawie wynosi nawet 150 tysięcy złotych, ale trafiały się nawet droższe oferty. W Krakowie i Wrocławiu jest trochę taniej - ogródek działkowy w dobrym stanie można kupić już za kwotę z rzędu 70-100 tysięcy złotych.
Tak zdobędziesz ogródek działkowy za niższą cenę
Jeśli marzysz o ogródku działkowym, ale nie możesz pozwolić sobie na wydanie kwoty z rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych, to istnieje sposób, dzięki któremu możesz to obejść. ROD są bowiem w posiadaniu zaniedbanych działek, które nie posiadają dzierżawcy. Jeśli zaopiekujesz się taką działką, to możesz cieszyć się nią za niższe pieniądze. Działki nie kupuje się wtedy na własność, a uzyskuje prawo do jej dzierżawy - poprzedniemu właścicielowi płaci się za znajdującą się na terenie infrastrukturę oraz za nasadzenia. Należy jednak pamiętać, że takie ogródki mogą być w naprawdę opłakanym stanie - brak prądu, wody i mnóstwo chaszczy to prawie pewnik.
Jak to zrobić?
Przydatne informacje można znaleźć na stronie Związku Działkowców. Podkreśla się jednak, że nie ma wykazu ze spisem wolnych ogródków, a o statusie danej działki najlepiej pytać w konkretnym zarządzie. Istnieje pewna ważna zasada - działka musi znajdować się w miejscu twojego zamieszkania, a każdy działkowiec ma prawo tylko do jednego ogródka. Nie ma też możliwości zakupu - działką można cieszyć się jedynie w formie dzierżawy. Jeśli aktualnie żaden ogródek nie jest wolny, to warto zapisać się na listę osób oczekujących.
Źródło: Planeta.pl/Polski Związek Działkowców/Wikipedia
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.
Oceń artykuł
