Oceń
Ten deser w PRL-u był prawdziwym hitem, ale teraz znów wraca na salony. Jego przygotowanie jest niezwykle łatwe, a pyszny smak sprawi, że poczujesz nostalgiczną podróż do beztroskich czasów. Wystarczy kilka prostych składników.
- Ten deser w PRL-u był prawdziwym hitem, ale teraz znów wraca na salony
- Jego przygotowanie jest bardzo proste, wystarczy kilka składników
- Poczuj nostalgiczną podróż w czasie
Piszinger, czyli hit PRL-u
Piszinger to tradycyjne, domowe ciastko, które było domowym hitem w czasach PRL-u. Składa się z wafli przekładanych masą, najczęściej czekoladową, kakaową lub orzechową. Nazwa deseru pochodzi od Oskara Pischingera - wiedeńskiego cukiernika z XIX wieku, który zasłynął z produkcji słodkości, m.in. wafli przekładanych kremem. Z czasem przepis uproszczono i rozpowszechnił się w domowych kuchniach jako piszinger.
Quiz: Test z historii PRL. Pamiętasz te czasy? Młodzież odpadnie na 5. pytaniu
Piszinger - jak zrobić?
Przygotowanie piszingera jest niezwykle proste. Nie wymaga pieczenia, a składniki są tanie i łatwo dostępne. Przyrządź deser już dziś i przenieś się smakiem do nostalgicznych czasów PRL-u. Oto przepis:
Składniki:
- 10 wafli andrutowych
- 1 puszka masy - np. kakaowej lub kajmakowej
- 1 kostka miękkiego masła
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
Sposób przygotowania:
1. Do miski włóż miękkie masło, masę oraz ekstrakt waniliowy. Wszystko dokładnie wymieszaj za pomocą miksera, aż powstanie gładki krem o jednolitej konsystencji.
2. Połóż wafel na blacie, a następnie nasmaruj go przygotowaną wcześniej masą. Przykryj kolejnym waflem i znów nasmaruj masą. Powtarzaj czynność tak długo, aż wykorzystasz wszystkie składniki. Na samym wierzchu połóż wafel i dociśnij.
3. Zawiń piszingera w papier spożywczy i delikatnie dociśnij.
4. Włóż do lodówki na godzinę. Po tym czasie deser jest gotowy. Pokrój go na kawałki i podawaj.
Piszinger zachwyca swoją prostotą oraz smakiem. To deser, o którym zdecydowanie trudno jest zapomnieć.
Źródło: Planeta.pl/wikipedia.org
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.
Oceń artykuł
