Oceń
No i masz babo placek… a raczej kleszcze! Ogromny kleszcz Hyalomma marginatum, nazywany afrykańskim kleszczem wędrownym, pojawił się w różnych częściach Polski. Niepokój budzi nie tylko aktywny sposób polowania, ale również choroby, które mogą przenosić afrykańskie kleszcze. Przenoszą tropikalne choroby groźniejsze niż borelioza?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Afrykańskie kleszcze Hyalomma w Polsce.
- Czy kleszcze Hyalomma marginatum są niebezpieczne?
- Jak rozpoznać kleszcza Hyalomma marginatum?
- Jakie choroby przenoszą afrykańskie kleszcze?
- Co zrobić w przypadku ukąszenia przez kleszcza Hyalomma.
Kleszcze Hyalomma marginatum w Polsce. Przenoszą egzotyczne choroby
Jeszcze niedawno kleszcze z rodzaju Hyalomma kojarzyły się przede wszystkim z Afryką, Azją i południową Europą. Dzisiaj ich obecność odnotowuje się również w Polsce, co potwierdzili naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego. W ramach projektu „Narodowe kleszczobranie”, rozpoczętego w 2024 roku, udało się zidentyfikować dwa gatunki: Hyalomma marginatum oraz Hyalomma rufipes. Czy są groźniejsze od kleszczy pospolitych (Ixodes ricinus)? Nie dość, że przenoszą tropikalne choroby, to podążają aktywnie za ludźmi i nawet wchodzą do mieszkań. Nie bez powodu o kleszczu afrykańskim mówi się "monster tick"
Quiz: Quiz o grzybach. Rozpoznaj grzyby jadalne i trujące
Kleszcze afrykańskie pojawiały się między innymi na Pomorzu, Mazurach, w Wielkopolsce, Małopolsce, okolicach Krakowa i na Górnym Śląsku. W październiku 2026 roku do naukowców dotarło kolejne zgłoszenie z Mysłowic.
Skąd się wzięły afrykańskie kleszcze w Polsce?
Badacze podkreślają, że każdej wiosny tysiące takich kleszczy mogą przybywać do Europy razem z ptakami wracającymi z Afryki. Larwy i nimfy przyczepiają się do ich ciał, a następnie pokonują w ten sposób nawet tysiące kilometrów.
Naukowcy nie potwierdzili dotychczas, że Hyalomma utworzył w Polsce trwałą, rozmnażającą się populację. Nie można jednak wykluczyć, że wraz ze zmianami klimatu sytuacja będzie się zmieniać.
Jak wygląda kleszcz Hyalomma marginatum? Jest znacznie większy od polskich kleszczy
Dorosły kleszcz Hyalomma może być nawet około czterokrotnie większy od pospolitego kleszcza spotykanego w Polsce. Nie bez powodu określa się go czasem mianem monster tick, czyli potwornego kleszcza.
Jak rozpoznać kleszcza Hyalomma marginatum?
- Wielkość: dorosłe osobniki osiągają zwykle około 7–15 mm, zależnie od stadium i stopnia najedzenia. Dorosłe osobniki mogą osiągać nawet 2-5 centymetrów długości po napiciu się krwi.
- Ubarwienie: ciało ma barwę od rudobrązowej po ciemnobrązową, czasem niemal czarną.
- Nogi: są długie, wyraźnie prążkowane lub obrączkowane, co stanowi jedną z najbardziej charakterystycznych cech tego rodzaju.
- Aparat gębowy: jest stosunkowo długi i dobrze rozwinięty.
- Oczy: kleszcze Hyalomma mają narządy wzroku, które pomagają im lokalizować potencjalnych żywicieli.
Ten kleszcz nie czeka na ofiarę. Potrafi aktywnie ją ścigać
Większość znanych nam kleszczy stosuje strategię zasadzki. Wspina się na trawy lub niskie rośliny i czeka, aż przechodzący żywiciel otrze się o jej odnóża. W ten sposób pajęczak może przedostać się na skórę człowieka lub zwierzęcia. Hyalomma zachowuje się zupełnie inaczej. Aktywnie poszukuje żywiciela i potrafi podążać za nim, zamiast biernie czekać na przypadkowy kontakt. I tak jak groźne ptasie kleszcze (obrzeżki), wchodzą do domów i mieszkań przez okna w poszukiwaniu żywicieli.
Pomagają mu w tym dobrze rozwinięte oczy oraz narządy odbierające bodźce z otoczenia. Kleszcz reaguje między innymi na ruch, drgania, dwutlenek węgla i ciepło emitowane przez ciało potencjalnej ofiary. Według obserwacji przywoływanych przez Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) przedstawiciele tego rodzaju mogą dostrzegać żywiciela z kilku metrów. Niektóre obserwacje wskazują, że potrafią podążać za nim nawet przez kilkanaście minut.
Kleszcze Hyalomma marginatum przenoszą choroby. Nie tylko borelioza
Obecność tego kleszcza budzi zainteresowanie epidemiologów przede wszystkim ze względu na możliwość przenoszenia groźnych patogenów. Są to m.in. wirus Zachodniego Nilu, krymsko-kongijska gorączka krwotoczna (najważniejszy wektor tego wirusa w całej Eurazji), wirus wenezuelskiego zapalenia mózgu koni czy wirus afrykańskiego pomoru koni. Mogą również przenosić bakterie-riketsje, wywołujące riketsjozy.
Krymsko-kongijska gorączka krwotoczna. Początkowe objawy bywają niespecyficzne i mogą przypominać grypę. Należą do nich:
- wysoka gorączka,
- silne bóle głowy,
- bóle mięśni,
- osłabienie,
- nudności i wymioty.
- W ciężkich przypadkach choroba może prowadzić do zaburzeń krzepnięcia, krwawień, niewydolności narządów i wstrząsu.
W okazach Hyalomma zebranych w Polsce wykryto bakterie z gatunku Rickettsia aeschlimannii. To patogen mogący wywoływać u ludzi riketsjozy należące do grupy gorączek plamistych.
Co zrobić, jeśli znajdziesz kleszcza Hyalomma?
Jeśli podejrzewamy, że mamy do czynienia z egzotycznym gatunkiem, najważniejsze jest bezpieczne usunięcie pajęczaka.
Warto przestrzegać kilku zasad:
- Nie rozgniataj kleszcza palcami. Unikaj bezpośredniego kontaktu z jego płynami ustrojowymi.
- Usuń go za pomocą odpowiedniej pęsety lub przyrządu do usuwania kleszczy. Chwyć pajęczaka możliwie blisko skóry i wyciągnij zdecydowanym, równomiernym ruchem.
- Zdezynfekuj miejsce ukłucia. Obserwuj skórę i zwracaj uwagę na pojawiające się objawy.
- Zachowaj okaz do identyfikacji. Umieść go w szczelnym pojemniku i skontaktuj się z odpowiednią jednostką badawczą.
W przypadku wystąpienia gorączki, silnego osłabienia, bólów mięśni lub niepokojącej zmiany skórnej po ukąszeniu należy skontaktować się z lekarzem. Warto poinformować go o ukłuciu i możliwym gatunku kleszcza.
Quiz: Quiz o ptakach. Rozpoznaj ptaki Polski - co to za ptak?
Źródło: Radio ZET, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu / European Center for Disease Prevention and Control
Oceń artykuł
