Oceń
Złoty Pociąg jest już passé? Pojawiły się informacje, że na archeologów i poszukiwaczy skarbów w Polsce czeka znacznie większy skarb. Pasjonaci historii ujawnili, że wkrótce może zostać odnaleziony bezcenny depozyt z czasów II wojny światowej. Ruszył poszukiwania niemieckiego skarbu, ale pojawił się pewien problem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie dowody przedstawia Karol Gańczak na istnienie niemieckiego depozytu?
- Dlaczego poszukiwania Złotego Pociągu uważa się za mistyfikację?
- Co może zawierać odnaleziony niemiecki depozyt w Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym?
- Dlaczego skarb znaleziony w Polsce należy do Skarbu Państwa?
Skarb większy niż Złoty Pociąg? Niezwykłą historia, poszukiwania w Polsce
Złoty Pociąg miał być odnaleziony już w sierpniu 2025, ale niestety, w powietrzu wisi afera z jego poszukiwaniem („temat zawieszony”). Co więcej, ekspertka ujawniła, że całe poszukiwania Złotego Pociągu mogły być wielką mistyfikacją. Gorączka złota jednak nie ostygnie. Na horyzoncie pojawiło się potencjalne odkrycie w Polsce, przy którym Złoty Pociąg straci blask. Karol Gańczak z Poznania twierdzi, że w Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym znajduje się depozyt z czasów II wojny światowej. Chociaż brzmi to jak fabuła powieści Macieja Siembiedy, Gańczak zapewnia, że ma dowody na istnienie niemieckiego skarbu.
Niemiecki depozyt w Polsce. Odnajdą skarb i złoto?
Joanna Lamparska, dziennikarka i autorka książki „Złoty pociąg. Krótka historia szaleństwa”, w swoim programie „Hi! History”, zajęła się wspomnianym depozytem. Zapowiedziała, że „przy tej historii złoty pociąg zamienia się w złom żelazny”. Poznaniak i były wicemistrz Europy w sportach motorowodnych Karol Gańczak twierdzi, że ma pewne informacje o lokalizacji niemieckiego depozytu. Tajemnicza skrytka może zawierać nawet 500 ton bankowego złota!
CZYTAJ WIĘCEJ: Drugi Złoty Pociąg. Tak Niemcy kradli podczas wojny
Karol Gańczak ujawnił, że o niemieckim depozycie dowiedział się od pewnego Austriaka. Tylko on ocalał z załogi (ok. 600 osób) transportującej złoto i cenne przedmioty. Miał szczęście, bo był akurat w szpitalu na operacji wyrostka robaczkowego, gdy resztę ekipy prawdopodobnie zlikwidowali Niemcy. Po wojnie postanowił odnaleźć złoto i sporządzał mapy. Zmarł co prawda w 2007 roku, ale jego dzieci i wnuki „odkryły jedną ze skrytek”. Karol Gańczyk twierdzi, że reprezentuje potomków zmarłego Austriaka przed polskimi władzami.
Kiedy usłyszałam tą historię, pomyślałam, że nic się tutaj nie kleiło. Jakiś Austriak, pociąg, skrzynie, złoto. Gdy kilka miesięcy temu pan Karol opowiadał o poszukiwaniach, pomyślałam, że to się skończy na etapie marzeń. Tymczasem dostał oficjalne zezwoleniana prowadzenie swoich prac- informuje Joanna Lamparska.
Niemiecka skrytka podobno ma ok. 50 metrów długości i 7 metrów wysokości. Służyła do „chowania cennych rzeczy”, które przywożono pancernym pociągiem. Pozostaje tylko rozpocząć prace wydobywcze i wykopać skarb? To nie takie proste. Karol Gańczak zainwestował już sporo własnych środków (4 tysiące złotych) w poszukiwania, ale to wciąż za mało. Dodaje jednak, że warto zająć się skrytką, bo gdy rozmawiał ze wspomnianym Austriakiem, „trzymał sztabkę złota”.
Karol Gańczak otrzymał pozwolenie na prace w Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym i wykonanie jednego odwiertu (10,5 metra od końca tunelu). Na miejscu pojawił się m.in. Bogusław Zborowski, starostwa powiatu międzyrzeckiego. Pozytywnie o poszukiwaniach skarbu wypowiedział się burmistrz Międzyrzeca Remigiusz Lorenz.
Niestety, po kilku godzinach poszukiwania wstrzymano, a skarbu nie odnaleziono. Jak podaje Wprost, „Gańczak wystąpił o zgodę na przeprowadzenie jeszcze jednego odwiertu. Tym razem również nie udało się odkryć nazistowskiego skarbu”. Poszukiwacz nie zamierza się jednak poddać i zapewnia, że będzie nadal prowadził poszukiwania.
Stawka jest wysoka. Jak wyjaśnił pan Karol, jeśli nie uda mu się znaleźć skarbu to "żona odda go do okna życia".
Skarby i odkrycia w Polsce. Wszystko własnością Skarbu Państwa?
Oczywiście pan Karol oraz potomkowie Austriaka, nawet jeśli znajdą skarb, nie wzbogacą się choćby o grosz. Jak wyjaśnia Radio ZET, przedmioty znalezione, których właściciela nie można ustalić, mogą zostać zakwalifikowane do trzech kategorii: zabytki archeologiczne, przedmioty niebędące zabytkami oraz inne kategorie zabytków i materiały archiwalne. Ze strony Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego dowiadujemy się, że jeśli chodzi o pierwszą kategorię, zarówno te znalezione w trakcie badań archeologicznych, jak i znalezione przypadkowo lub w trakcie poszukiwań zabytków – stanowią własność Skarbu Państwa.
Wszystko, co zalega w ziemi, należy do Skarbu Państwa. Część rzeczy może mieć status zabytku. Oczywiście one też należą do państwa. Na jego rzecz przeszłyby więc także pociąg czy wagony z okresu drugiej wojny światowej - wyjaśnił Krzysztof Krzyżanowski z magazynu „Odkrywca” na łamach Wyborczej.
Owszem, odkrywcy skarbu mogą ubiegać się o nagrodę, co reguluje ustawa o rzeczach znalezionych z 2015 roku. "Przedmioty niebędące zabytkami, znalezione w takich okolicznościach, że poszukiwanie ich właściciela byłoby oczywiście bezcelowe, stają się przedmiotem współwłasności w częściach ułamkowych znalazcy i właściciela nieruchomości, na której rzecz została znaleziona". Nastąpiłoby to jednak dopiero po zakończeniu procedur prowadzonych przez starostę. Można jednak przewidzieć jak długi i skomplikowany byłby to proces. Oczekiwanie na termin u lekarza NFZ byłby przy tym procesem wręcz ekspresowym.
Polska musi oddać skarby Niemcom?
Co ciekawe, jeśli poszukiwacze odnajdą niemiecki depozyt.,.. trzeba go będzie oddać Niemcom? Dobrym przykładem jest wspomniany Złoty Pociąg. W rozmowie z "Rzeczpospolitą" profesor z Uniwersytetu Opolskiego, Rafał Adamus zwrócił uwagę, że „Złoty Pociąg może zawierać rzeczy niepochodzące z wojennego rabunku, stanowiące własność państwa niemieckiego lub niemieckich osób prywatnych, które mogły być legalnie ewakuowane na zachód”. Co więcej, „sam skład kolejowy, jeżeli nie stanowi mienia zarekwirowanego, jest własnością państwa niemieckiego”. I co więcej, tak jak w przypadku węgierskiego Złotego Pociągu, czekałyby nas zapewne dekady procesów sądowych z Niemcami i organizacjami żydowskimi.
Państwo niemieckie nie powinno natomiast utrzymać we własności rzeczy znajdujących się w ewentualnym złotym pociągu, a stanowiących grabież wojenną- podkreślił Rafał Adamus. (Rzeczpospolita)
Międzyrzecki Rejon Umocniony. Informacje, muzeum i poszukiwania skarbów
Międzyrzecki Rejon Umocniony to jeden z największych systemów fortyfikacyjnych w Europie i jedne z największych podziemi fortyfikacyjnych świata. Łączną długość podziemnych korytarzy szacuje się na około 32–35 km. Niemcy zbudowali Międzyrzecki Rejon Umocniony w latach 1934-1939, i to w tajemnicy przed aliantami, wbrew zakazowi traktatu wersalskiego. Od 1943 r. podziemia centralnego odcinka O.W.B. wykorzystywane były jako podziemna fabryka, gdzie montowano silniki lotnicze.
CZYTAJ WIĘCEJ: Niezwykłe ruiny nad Bałtykiem. Tak upadł wielki plan Niemców
Celem Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego była ochrona wschodniej granicy. Niemcom nie udało się jednak powstrzymać Armii Czerwonej. Czy wycofując się pozostawili po sobie, np. w schronach i tunelach, skradzione precjoza? Wiemy już jakie skarby Niemcy kradli i ukrywali w czasie wojennej pożogi, m.in. skrzynie pełne złotych zębów, więc złoto w depozycie nie byłoby niczym zaskakującym.
Rosjanie już w 1945 roku przetrząsnęli Międzyrzecki Rejon Umocniony i odkryli komory depozytowe. Znajdowały się w nich dzieła sztuki, które Niemcy zrabowali z polskich muzeów i prywatnych kolekcji. Odkryto obrazy, rzeźby i zabytkowe meble. Rosjanie zabrali wszystkie te skarby do Moskwy.
Co więcej, jak podają źródła historyczne, wiele obiektów MRU zostało wysadzonych dla pozyskania materiału, głównie stali pancernej. Działały tam również grupy szabrowników.
Czy w takim razie w tamtejszych licznych schronach mogły pozostać jeszcze jakieś skarby i ukryte depozyty? Trzymamy kciuki za pana Karola!
Źródło: Hi!History / Wikipedia / Wprost / Radio ZET / Rzeczpospolita / Międzyrzecki Rejon Umocniony
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
