18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Gdzie jest Złoty Pociąg?

Złoty Pociąg, afera wisi w powietrzu. To było oszustwo?

02.09.2025  16:28
Złoty Pociąg
fot. Damian KLAMKA/East News ,

Złoty Pociąg, poszukiwania i nowe informacje. Dziennikarka i popularyzatorka historii Joanna Lamparska na łamach „Wprost” poinformowała, że spotkała się z członkami grupy szukającej słynnego składu kolejowego. Co dalej z poszukiwaniami Złotego Pociągu? Czy jest jeszcze nadzieja na odnalezienie skarbu skradzionego przez Niemców? A może tak naprawdę nikt w ogóle nie szuka wagonów pełnych złota i wszyscy daliśmy się nabrać?

Złoty Pociąg. Nowe informacje o poszukiwaniach

Złoty Pociąg od kilku miesięcy rozpala wyobraźnię, na nowo rozgorzała gorączka złota. Grupa poszukiwaczy miała rozpocząć poszukiwania w sierpniu, ale w powietrzu wisi afera z pozwoleniami. Szykują się też drugie poszukiwania, które chce prowadzić słynny Polak. Zapanował chaos informacyjny i niestety, Polacy lada moment znów zostaną pozostawieni sami sobie z wielkimi emocjami, nadzieją i rozczarowaniem? Jeśli w napięciu oczekujecie na odnalezienie Złotego Pociągu, niestety, mamy dla nas złą wiadomość.

Ekspertka o poszukiwaniach Złotego Pociągu. Skarb nie zostanie odnaleziony?

Joanna Lamparska, dziennikarka, popularyzatorka historii Dolnego Śląska, autorka kanału Hi!History, autorka książki „Złoty Pociąg. Krótka historia szaleństwa”, w wywiadzie dla „Wprost”, przekazała nowe informacje o poszukiwaniach Złotego Pociągu. Jednak nie ma szans na odnalezienie skarbu? A może tak naprawdę nikt nie szuka wagonów ze złotem?

Złoty Pociąg, poszukiwania w 2016 roku, Wałbrzych
Złoty Pociąg, poszukiwania w 2016 roku, Wałbrzych Fot: Damian KLAMKA/East News

CZYTAJ WIĘCEJ: Niemcy mogą zabrać Polsce Złoty Pociąg. "Niemiecka własność"

Jakiś czas temu napisała do mnie duża amerykańska firma, która ma rewelacyjny sprzęt do badania podziemnych struktur. Zadeklarowała, że chce pomóc. Napisałam do pana M. z pytaniem, czy chce się z nimi skontaktować. On zaproponował mi spotkanie, zgodziłam się. Z tego co zrozumiałam, pan M. to osoba, która wcale nie szuka złotego pociągu, chociaż taką nazwę przyjęła jego grupa poszukiwawcza. Od lat M. metodą radiestezyjną bada różne miejsca na Dolnym Śląsku- powiedziała Joanna Lamparska. (Wprost)

Joanna Lamparska podkreśliła, że radiestezja to metoda naukowo niewiarygodna. Potwierdził to w ostatnich dniach również szukający pociągu Piotr Koper. Okazuje się, że w nazwie grupy poszukiwawczej "złoty pociąg" mógł zostać umieszczony tylko po to, by wywołać zainteresowanie mediów. Czy Polacy kibicujący poszukiwaniom poczują się oszukani?

Joanna Lamparska: „gdyby pan M. powiedział: „Szukamy anomalii, która może doprowadzić do głębszego poznania historii Dolnego Śląska”, pewnie nikt by się tą sprawą nie zainteresował. Powtórzę: ten człowiek wykonuje swój plan, nie robi nikomu krzywdy, ma taki pomysł na siebie. Kibicuję mu, żeby trafił na coś ciekawego.” (Wprost)

CZYTAJ WIĘCEJ: Słynne dzieło sztuki odnalezione. Odkrycie w domu Niemca

Złoty Pociąg. Kompleks Riese skrywa niemiecki skarb?
Złoty Pociąg. Kompleks Riese skrywa niemiecki skarb? Fot: Albin Marciniak/East News

Co się aktualnie dzieje w sprawie Złotego Pociągu? Joanna Lamparska na łamach Wprost wspomniała, że „wydano pozwolenie na przeprowadzenie pierwszego etapu prac poszukiwawczych”. Podkreśliła jednak, że same poszukiwania z użyciem wykrywaczy metalu to za mało. Trzeba zrobić odwierty, a na razie nie ma to formalnej zgody. Zdradziła również, że „o miejscu, w którym szuka ekipa pana M. od lat krąży mnóstwo opowieści i, proszę mi wierzyć, że kolportują je ludzie, wykonujący zawody społecznego zaufania”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Złoty Pociąg ukryty w podziemnych tunelach kompleksu Riese?

Co więcej, jej zdaniem dostępna dokumentacja „całkowicie zaprzecza”, że w tym miejscu znajduje się jakikolwiek skarb. Podobnego zdania jest Andrzej Daczkowski, redaktor naczelny miesięcznika "Odkrywca". Zwrócił niedawno uwagę, że gdy Niemcy wywozili zrabowane kosztowności i dzieła sztuki z okupowanych terenów, wszystko skrupulatnie dokumentowali. Tymczasem nie istnieją żadne niemieckie dokumenty, które wspominają o słynnym Złotym Pociągu i transporcie kolejowym z opisywanym w legendach skarbem. W dokumentacji Wrocławia, dawnego Breslau, również nie ma wzmianek o składzie mogącym być Złotym Pociągiem.

Joanna Lamparska już w 2015 roku, w rozmowie z RMF zwróciła uwagę, że legenda Złotego Pociągu opiera się na relacji emerytowanego górnika z Wałbrzycha, "który, tuż po wojnie, rozmawiając z jednym z Niemców mieszkających tutaj w czasach przełomu, twierdził, że gdzieś przy torach znajduje się rodzaj bocznicy, która wiedzie pod Zamek Książ"

CZYTAJ WIĘCEJ: Drugi Złoty Pociąg. Znaleźli w tunelu "krwawy skarb"

Co się aktualnie dzieje w sprawie Złotego Pociągu?

Obszar Aktualne wydarzenia
Nowy trop Grupa poszukiwaczy twierdzi, że zlokalizowała miejsce z trzema wagonami
Pozwolenia Uzyskano warunkowo (detektory, ręczne prace), ale teren jest chroniony
Metody poszukiwań Kontrowersyjne metody, w tym radiestezja
Aspekt turystyczny Rośnie zainteresowanie legendą Złotego Pociągu, turystyka kwitnie
Kwestie prawne Potencjalne roszczenia międzynarodowe; prawo faworyzuje Skarb Państwa, ale skarb może zostać oddany Niemcom 
Ekspercka perspektywa Na razie brak dowodów na istnienie Złotego Pociągu; temat ważny kulturowo; 

Co przewoził Złoty Pociąg? Ekspertka komentuje

Co ciekawe, Joanna Lamparska w jednym z niedawnych wywiadów zwróciła uwagę, że nie wiemy dokładnie czym jest Złoty Pociąg. Równie dobrze, zamiast wagonów z kosztownościami i zrabowanym mieniem, możemy po prostu znaleźć np. ciekawe dokumenty. Słynny poszukiwacz Złotego Pociągu Piotr Koper stwierdził natomiast, że tak naprawdę nigdy nie szukał „złotego pociągu”. Jego celem jest odnalezienie pociągu sztabowego albo pociągu pancernego.

Joanna Lamparska nazwała Złoty Pociąg mnemotoposem. To most, który łączy pokolenia na Dolnym Śląsku i jest to sposób na zachowanie tożsamości. Nawet jeśli Złoty Pociąg nie istnieje, to przynajmniej wiele osób zainteresuje się historią regionu, więc „być może więc od znalezienia pociągu ważniejsze jest jego poszukiwanie".

Poza tym, niedawno Piotr Koper w rozmowie z TVN24 wyjaśnił, że chociaż skarbu nikt nie widział, to poszukiwania Złotego Pociągu nie okazały się klęską: „zarówno Zamek Książ, jak i całe miasto Wałbrzych, wyszły z tej sprawy zwycięsko”. Przybywa wielu turystów, chcąc poznać legendę Złotego Pociągu. Tak więc Złoty Pociąg jest żyłą złota jeszcze zanim uda się go odnaleźć. 

Co może kryć się za legendą Złotego Pociągu?

  • Prawda historyczna: Niemcy rzeczywiście wywozili kosztowności koleją, a chaos końca wojny sprzyjał zacieraniu śladów.
  • Sowiecka cenzura: Po wojnie temat mógł być tłumiony przez władze PRL, co podsycało spekulacje.
  • Zjawisko psychologiczne: Nadzieja na szybkie wzbogacenie i fascynacja tajemnicą napędzają zainteresowanie do dziś
Ja bym nie „zakopywała” tego tematu, bo być może jakiś skarb wciąż czeka na odnalezienie. W końcu nikt nie słyszał o „znajdowaczach”. Słyszymy o poszukiwaczach- powiedziała Joanna Lamparska w rozmowie z National Geographic.

Źródło: National Geographic / Wikipedia / Radio ZET / Wprost

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku

TERAZ W RADIU ZET
Włącz radio
TERAZ GRAMY

logo Tu się dzieje

Strona główna
dzieje się