Oceń
Większość Polaków popełnia błąd, bo sięga po chrzan tylko na Wielkanoc. Tymczasem korzeń chrzanu zawiera związki, które w zaskakujący sposób wpływają na zdrowie i organizm. Wcale nie do chrzanu jest ten nasz polski chrzan!
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy chrzan jest zdrowy?
- Jakie składniki odżywcze zawiera chrzan i jakie mają znaczenie dla zdrowia.
- Czy chrzan jest dobry na trawienie?
- Jakie związki odpowiadają za ostry smak chrzanu?
- Który rodzaj chrzanu jest najzdrowszy i dlaczego.
Czy chrzan jest zdrowy?
Chrzan (Armoracia rusticana) to roślina korzeniowa z rodziny kapustowatych. Jest blisko spokrewniony z jarmużem. Dla większości z nas jest nieodłącznym elementem wielkanocnego stołu. Trafia do żurku, jajek i pieczonych mięs, po czym na wiele miesięcy znika z codziennego menu. Tymczasem ten niepozorny korzeń od wieków jest ceniony nie tylko za intensywny smak, ale również za swoje właściwości prozdrowotne. Zawiera witaminę C, błonnik i związki roślinne, które mogą wspierać odporność, trawienie oraz chronić komórki przed stresem oksydacyjnym. A to dopiero początek listy jego prozdrowotnych właściwości.
Na co pomaga chrzan?
Jedną z największych zalet chrzanu jest wysoka zawartość witaminy C. Pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu odpornościowego, bierze udział w produkcji kolagenu i wspiera ochronę komórek przed stresem oksydacyjnym. W przeliczeniu na 100 gramów świeżego korzenia znajduje się jej około 25–30 mg witaminy C. Choć trudno zjeść jednorazowo taką ilość ze względu na ostry smak chrzanu, nawet niewielki dodatek do posiłku zwiększa podaż tego ważnego składnika.
Chrzan dostarcza również potasu, wapnia, magnezu oraz niewielkich ilości żelaza i fosforu. Nie są to ilości, które same pokryją dzienne zapotrzebowanie, ale w połączeniu z innymi produktami pomagają urozmaicić dietę.
Quiz: Test wiedzy o jedzeniu. Kuchnia i gotowanie bez tajemnic
Ostry smak chrzanu to zasługa cennych związków siarki
Charakterystyczna ostrość chrzanu pochodzi od glukozynolanów i powstających z nich izotiocyjanianów. Są to naturalne związki obecne także w brokułach, kapuście czy rzodkiewce. Naukowcy od lat badają ich wpływ na zdrowie. Badania laboratoryjne i obserwacyjne sugerują, że mogą wykazywać właściwości przeciwutleniające i wspierać naturalne mechanizmy obronne organizmu. Nie oznacza to jednak, że chrzan leczy choroby. Może być natomiast wartościowym elementem zdrowej diety.
100 gramów chrzanu zawiera:
- Witamina C – aż ok. 25 mg (czyli ponad 30% dziennego zapotrzebowania)
- Witamina B6, kwas foliowy
- Wapń, potas, magnez, fosfor
- Błonnik
- Glukozynolany – związki o działaniu przeciwnowotworowym
- Olejek gorczycowy – odpowiedzialny za ostry smak i działanie bakteriobójcze
Chrzan wspiera trawienie
Już od dawna chrzan podawano do cięższych potraw mięsnych. Nie był to przypadek. Ostry smak pobudza wydzielanie śliny oraz soków trawiennych, co może ułatwiać trawienie tłustych posiłków. Dodatkowo korzeń dostarcza niewielkich ilości błonnika, który wspiera prawidłową pracę jelit. Dlatego chrzan doskonale komponuje się z pieczonym mięsem, wędlinami czy jajkami, nie tylko pod względem smaku, ale również funkcji, jaką pełni podczas trawienia. Chrzan pobudza wydzielanie soków żołądkowych, wspiera pracę wątroby i woreczka żółciowego. Może pomóc przy wzdęciach, niestrawności i braku apetytu.
Chrzan to naturalny antybiotyk?
Dzięki zawartości olejków eterycznych i związków siarkowych chrzan działa silnie antybakteryjnie i przeciwwirusowo. Pomaga zwalczać infekcje górnych dróg oddechowych (katar, kaszel czy zapalenie zatok). Chroni przez Listerią, E. coli i Staphylococcus. Ważny składnik przeciwbakteryjny w chrzanie to izotiocyjanian allilu.
Najzdrowszy jest świeży chrzan
Najbardziej wartościowy jest świeżo starty korzeń chrzanu. Po starciu stopniowo traci część lotnych związków odpowiadających za smak i właściwości. Gotowe chrzany ze sklepu również mogą być dobrym wyborem, ale warto czytać etykiety. Najlepiej wybierać produkty z wysoką zawartością korzenia chrzanu i możliwie krótkim składem, bez dużych ilości cukru czy zbędnych dodatków.
Źródło: Healthline, Radio ZET
Oceń artykuł
