Oceń
Włochy zagrożone? Na Polach Flegrejskich (Campi Flegrei) w rejonie Neapolu odnotowano silne wstrząsy sejsmiczne. Znajduje się tam superwulkan, który kiedyś doprowadził do zagłady neandertalczyków. Nazywany jest „drugim Wezuwiuszem” i opisywany jest przez National Geographic jako "tykająca bomba". W zasięgu jego niespokojnej kaldery jest cała Europa.
Włochy w niebezpieczeństwie. Na Polach Flegrejskich (Campi Flegrei) odnotowano wstrząsy o sile największej od 40 lat. Sejsmolodzy ostrzegają, że ten teren dosłownie siedzi na superwulkanie niczym na beczce prochu. Co gorsza, Pola Flegrejskie zlokalizowane są zaledwie 20 kilometrów od Neaopolu. To trzecie pod względem populacji miasto Włoch. Liczy około miliona mieszkańców i nawet 3 mln jako aglomeracja. W samej kalderze mieszka ok. pół miliona osób. Gdyby jednak doszło do erupcji Pól Flegrejskich, katastrofa miałaby charakter globalny, co już się kiedyś wydarzyło.
Włochy zagrożone. Wulkan się budzi, "włoskie Yellowstone, drugie Pompeje"
Czy wulkan we Włoszech i Pola Flegrejskie szykują się do wybuchu? Jak niebezpieczny może być wybuch Campi Flegrei? Gdy doszło do erupcji 30-40 tysięcy lat temu, prawdopodobnie następstwem była anihilacja neandertalczyków. Naukowcy oszacowali, że w powietrze wyrzucone zostało 285 kilometrów sześciennych materiału, doprowadzając do zmian ekosystemu. Pył z siarką zakrył niebo nad całą Europę, docierając do północnej Afryki i zachodniej Azji. Temperatura spadła na całym tym obszarze o 2-4 st. Celsjusza. Zdaniem ekspertów, gdyby teraz Pola Flegrejskie eksplodowały, erupcja byłaby prawdopodobnie silniejsza od tej prehistorycznej.
CZYTAJ WIĘCEJ: Wcale nie Yellowstone. To najgroźniejsze wulkany świata
Dobre 39 tys. lat temu geolodzy byli w stanie zrekonstruować najbardziej gwałtowną erupcję superwulkanu do tej pory: wyrzucił on około 500 kilometrów sześciennych lawy. Spływy piroklastyczne — lawiny popiołu i gazu o temperaturze około 300 stopni i prędkości do 700 km/h — zalały obszar wielkości Brandenburgii. Chmura popiołu, która unosiła się kilometrami, zaciemniła niebo i rozprzestrzeniła się tak daleko na południe, jak Afryka Północna, na północy daleko przez Alpy do dzisiejszych Niemiec, a na wschodzie aż do Uralu- podaje Onet Podróże.
Istituto Nazionale di Geofisica e Vulcanologia (INGV) ostrzega: od 2022 roku rośnie aktywność sejsmiczna pod Polami Flegrejskimi. Kolejne badania potwierdziły, że na głębokości 3-4 kilometrów gromadzą się magma i gaz. Rośnie ciśnienie, obecnie wynosząc już 5000 t/d. Miesięcznie odnotowuje się nawet 160 trzęsień ziemi. Niektóre mają siłę 4,2 w skali Richtera i są odczuwalne w Rzymie i w Apulii. Mowa jest o tzw. "rojach sejsmicznych", składających się z ok. 150 wstrząsów następujących po sobie na przestrzeni kilku godzin. Przed niektórymi trzęsieniami ziemi w Campi Flegrei turystów ostrzegał nawet Serwis Rzeczpospolitej Polskiej.
Warto zwrócić uwagę, że Pola Flegrejskie to nie typowy wulkan, z którego wydobywają się pył i lawa. Kaldera Campi Flegrei to wgłębienie po zapadnięciu się szczytu wulkanu, które ma 13 kilometrów średnicy. Pole wulkaniczne częściowo znajduje się w Morzu Tyrreńskim. Rozciąga się przez Zatokę Pozzuoli do oddalonego o 25 kilometrów Lido di Licola. Na obszarze tym leżą m.in. miasto Pozzuoli, zamieszkane przez ponad 80 tys. osób, a także popularne włoskie wyspy wysp Ischia i Nisida.
Quiz: Historia Polski - te daty, bitwy i wydarzenia musi znać każdy
Sejsmolodzy ostrzegają, że ewentualna erupcja Pól Flegrejskich spowoduje bradyseizm, czyli unoszenie i opadanie ziemi. Rozciągająca się kaldera zacznie pękać, uwalniając pokłady lawy. Jak wynika z analiz INGV, już teraz rozciągnięta jest do punktu krytycznego. Państwowy Instytut Geofizyki i Wulkanologii (INGV) wykazały, że podziemne zasoby magmy „wzrosły do pewnej wysokości”, a skorupa ziemska w regionie ulega osłabieniu. Jej wytrzymałość na rozciągliwość jest obecnie aż trzy razy mniejsza niż w 1984 roku.
Warto wspomnieć, że 50 kilometrów dalej znajduje się Wezuwiusz, który niegdyś zniszczył Pompeje. Eksperci z Uniwersytetu w Mediolanie zaznaczają, że superwulkan Campi Flegrei jest znacznie większy niż Wezuwiusz. Podczas słynnej erupcji wyrzucił cztery kilometry sześcienne skał. Pola Flegrejskie wyemitowałyby ok. tysiąc kilometrów sześciennych, niszcząc region i zagrażając życiu milionów ludzi, m.in. powodując globalne ochłodzenie na kilka lat.
Pola Flegrejskie. "Drugi Wezuwiusz" zagraża Włochom. Rośnie aktywność
Ostatnia erupcja Pół Flegrejskich nastąpiła w 1538 roku. Miała trwać 8 lat. Obecnie Campi Flegrei wchodzi w nowy etap, kiedy w regularnych odstępach łagodnie podnosi się i opada. Czeka nas powtórka z historii? Wiele źródeł podaje, że nie ma powodu do paniki, bo przecież wulkan pod Polami Flegrejskimi może się uspokoić. Optymistyczny scenariusz? To mogłaby być cisza przed burza. Wulkan Rabaul w Papui-Nowej Gwinei, tuż przez katastrofalną erupcją w 1994 roku, również wydawał się wyciszać i zasypiać.
Wybierasz się do Włoch w rejony zagrożone wulkanami i trzęsieniami ziemi? Lepiej dmuchać na zimne. Serwis Rzeczypospolitej radzi i ostrzega:
Upewnij się, że masz kompleksowe ubezpieczenie, obejmujące również skutki katastrof naturalnych. Zapisz w telefonie numery do służb ratunkowych (telefon alarmowy to 112), rodziny, ubezpieczyciela i ambasady (+39 06 36 204 300, +39 335 599 5212). Ustal z przyjaciółmi lub rodziną miejsce, w którym się spotkacie po trzęsieniu ziemi, na wypadek gdybyście zostali rozdzieleni. Będąc na miejscu obserwuj lokalne media oraz stronę i media społecznościowe Ambasady RP w Rzymie a także włoskiej Obrony Cywilnej (Protezione Civile) - https://www.protezionecivile.gov.it/en/latest-news/ , https://x.com/DPCgov. W przypadku, gdy włoskie służby uznają, że ryzyko kataklizmu jest realne, lub gdy do tego kataklizmu już dojdzie – należy bezwzględnie przestrzegać wszystkich ich zaleceń i poleceń.
Przed podróżą zarejestruj się w systemie Odyseusz. Dzięki temu w sytuacji nadzwyczajnej będzie można nawiązać kontakt z Tobą lub osobą przez Ciebie wskazaną.
Źródło: Radio ZET, Onet Podróże, Wirtualna Polska, Communications Earth&Environment, Polsat News, CNN, Onet Podróże, National Geographic
Oceń artykuł
