18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

Copyright 2009-2019, Eurozet Sp. z o. o.

Złoty Pociąg, nowe informacje

Złoty Pociąg. To koniec poszukiwań? Jest problem

24.09.2025  18:26
Złoty Pociąg, poszukiwania i nowe informacje
fot. Albin Marciniak/East News

Złoty Pociąg i nowe informacje. Poszukiwania Złotego Pociągu jednak zostaną przeprowadzone... ale nic nie dadzą? Eska dowiedziała się co z udzielonymi zgodami na poszukiwanie skarbu i co aktualnie dzieje się ze sprawą Złotego Pociągu. A może wszyscy daliśmy się nabrać "poszukiwaczom"?

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie problemy uniemożliwiają rozpoczęcie poszukiwań Złotego Pociągu.
  • Co wymagane jest do uzyskania zgód na poszukiwania Złotego Pociągu.
  • Dlaczego grupa poszukiwawcza ma ograniczone metody poszukiwań.
  • Jaka jest historyczna geneza legendy Złotego Pociągu.

Redakcja poleca:

Złoty Pociąg. Poszukiwania i nowe informacje

Złoty Pociąg miał być odnaleziony już w sierpniu 2025, ale pojawiły się problemy i niejasności. Eksperci stwierdzili nawet, że poszukiwania Złotego Pociągu to mistyfikacja na którą nabrała się cała Polska. Ożyły przy okazji relacje, że w Polsce ukryty jest drugi złoty pociąg, w tunelu pod słynną górą. Mówi się nawet, że w Złotym Pociągu znajdziemy Bursztynową Komnatę. Finalnie, niczym w "Kubusiu Puchatku", im bardziej szukamy na Śląsku Złotego Pociągu, tym bardziej go tam nie ma. Czy sprawa utknęła w martwym punkcie na amen? Jak jednak informuje wrocławska Eska, „poszukiwania złotego pociągu mogą się wreszcie rozpocząć”. Dlaczego w takim razie nie ruszają i na co czeka Grupa poszukiwawcza "Złoty Pociąg 2025"?

Okazuje się, że Nadleśnictwo Świdnica wydało zgodę na poszukiwania Złotego Pociągu i działania w lesie. Podkreślono jednak, że zgoda dotyczy jedynie pierwszego etapu prac, i to pod licznymi obostrzeniami. To oznacza koniec marzeń o Złotym Pociągu?

poszukiwania Złotego Pociągu, Wałbrzych rok 2016
poszukiwania Złotego Pociągu, Wałbrzych rok 2016 Fot: DARIUSZ GDESZ / POLSKAPRESSE
Wydaliśmy warunkową częściową zgodę na prowadzenie prac. Z tego, co wiem, potencjalni wnioskodawcy mobilizują siły i załatwiają dalsze tematy związane z procedowaniem kolejnych zgód i na tym sprawa na tę chwilę stanęła

- powiedział Esce nadleśniczy Jerzy Zemlik.

Poszukiwania Złotego Pociągu. "Absolutna kontrola"

Jerzy Zemlik doprecyzował, że obszar poszukiwawczy wynosi do około pół hektara. Na tej powierzchni grupa ma zgodę na to, żeby dokonywać poszukiwań z wykorzystaniem ręcznych urządzeń elektronicznych oraz narzędzi ręcznych. Łopatki, saperki i szpadle - o użyciu ciężkiego sprzętu nie ma mowy, bo teren poszukiwań to obszar chroniony. Cenny przyrodniczo ekosystem nie może zostać naruszony, a rośliny i korzenie drzew mają pozostać nietknięte.

CZYTAJ WIĘCEJ: Drugi Złoty Pociąg. Tak Niemcy kradli podczas wojny

Na tym jednak nie koniec utrudnień. Jeśli grupa poszukiwawcza "Złoty Pociąg 2025" rozpocznie działania w terenie, wszystko musi być monitorowane przez nadleśnictwo. Mowa jest o „absolutnej kontroli”.

Każda ingerencja związana jest z wyłączeniem gruntu leśnego z produkcji, a więc na to musi być szereg zgód, takich jak aprobata nadleśnictwa, zgoda dyrekcji regionalnej, generalnej i na samym końcu Ministra Środowiska. To może potrwać nie tygodnie, a długie miesiące jak nie lata, wszystko zależy od tego jak sprawnie nastąpią procesy administracyjne w innych instytucjach

- wyjaśnił Jerzy Zemlik (Eska)

Złoty Pociąg wymaga złota 

Takie obostrzenia i restrykcje spędzają poszukiwaczom sen z powiek. Przecież zapowiedzieli, że chcą przeprowadzić czteroetapowe poszukiwania, w tym odwierty i rozkopanie wzniesienia. Zapewne nie dostaną zgody na tak inwazyjne działania. Słynny Piotr Koper z Wałbrzycha, który już kiedyś prowadził poszukiwania Złotego Pociągu, przymierza się do nowych poszukiwań skarbu. Zwrócił jednak uwagę, że bez inwazyjnych działań nie da się odnaleźć Złotego Pociągu. Poza tym, żeby prowadzić takie poszukiwania, trzeba już mieć pociąg pełen złota.

Złoty Pociąg w Riese w Górach Sowich?
Złoty Pociąg w Riese w Górach Sowich? Fot: WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

Ekspertka Joanna Lamparska na łamach Wprost również wspomniała, że „wydano pozwolenie na przeprowadzenie pierwszego etapu prac poszukiwawczych”. Podkreśliła jednak, że same poszukiwania z użyciem wykrywaczy metalu to za mało. Trzeba zrobić odwierty, a na razie nie ma to formalnej zgody. 

To bardzo drogie przedsięwzięcie. Teren jest pod linią średniego napięcia 20 megawatów, którą trzeba wyłączać. Wszystkie prace są ogromnie ograniczone, a dodatkowo jest to teren kolejowy, a to są dodatkowe regulaminy, koszty z tym związane. Tu potrzeba pięciu, sześciu ludzi zaangażowanych, którzy przynajmniej przez rok będą cały czas sondować, pisać pisma i odpowiedzi, organizować mapy, spotkania i tak dalej. Dla normalnego człowieka to jest niewyobrażalne, jaki ogrom pracy trzeba wykonać, żeby wjechać koparką na tamten teren- powiedział Wyborczej Piotr Koper.

CZYTAJ WIĘCEJ: W tym szpitalu w Polsce Niemcy dokonali potwornej zbrodni. Teraz tam straszy?

Grupa poszukiwawcza "Złoty Pociąg 2025" milczy. Ostatni wpis na Facebooku został opublikowany w sierpniu. Co więcej, ekspertka ujawniła niedawno, że nikt tak naprawdę nie będzie szukał Złotego Pociągu i wszystkich nas nabrano.

Co się aktualnie dzieje w sprawie Złotego Pociągu?

Obszar Aktualne wydarzenia
Nowy trop Grupa „Złoty Pociąg 2025” twierdzi, że zlokalizowała miejsce z trzema wagonami
Pozwolenia Uzyskano warunkowo (detektory, ręczne prace), ale teren jest chroniony
Metody poszukiwań Kontrowersyjne metody, w tym radiestezja
Aspekt turystyczny Rośnie zainteresowanie legendą Złotego Pociągu, turystyka kwitnie
Kwestie prawne Potencjalne roszczenia międzynarodowe; prawo faworyzuje Skarb Państwa, ale skarb może zostać oddany Niemcom 
Ekspercka perspektywa Na razie brak dowodów na istnienie Złotego Pociągu; temat ważny kulturowo; 

Co przewoził Złoty Pociąg? Legenda kontra fakty historyczne

Korzenie legendy Złotego Pociągu sięgają końcówki II wojny światowej. W 1945 roku, gdy nadciągała Armia Czerwona, Niemcy w panice ewakuowali to co ukradli – od broni po cenne dzieła sztuki. Dolny Śląsk, pełen gór, lasów i sztolni, stał się idealnym miejscem do ukrywania tego, co miało nie trafić w ręce Rosjan.

Złoty Pociąg w podziemnych niemieckich fabrykach?
Złoty Pociąg w podziemnych niemieckich fabrykach? Fot: TOMASZ GOLLA/AGENCJA SE/East News

Według jednej z wersji tej legendy, wiosną 1945 roku Niemcy mieli skierować specjalny pociąg z Wrocławia w stronę Wałbrzycha. Skład miał przewozić złoto, kosztowności i dokumenty III Rzeszy. Andrzej Daczkowski, redaktor naczelny miesięcznika "Odkrywca", studzi emocje. Zwrócił uwagę, że gdy Niemcy wywozili zrabowane kosztowności i dzieła sztuki z okupowanych terenów, wszystko skrupulatnie dokumentowali. O złotym pociągu żadnej choćby małej wzmianki nie odnaleziono.

Złoty Pociąg. Fakty kontra legenda

  • Fakt historyczny: w czasie wojny Niemcy rzeczywiście ukrywali kosztowności i dzieła sztuki, czego przykładem jest odnalezienie „Skarbu z Głuszycy” czy części depozytów bankowych w Górach Sowich.
  • Legenda: nie istnieje żadna potwierdzona dokumentacja dotycząca konkretnego „złotego pociągu” ani list przewozowy, ani zeznania niemieckich oficerów, które jednoznacznie by na niego wskazywały.

Podobno Złoty Pociąg miał zniknąć w rejonie kompleksu Riese – tajemniczych podziemnych korytarzy w Górach Sowich. Jak podała grupa "Złoty Pociąg 2025", mają to być podobno 3 wagony w wyraźnie innym rozmiarze niż takie przeznaczone do składu przewożącego urobek wydobywczy („Są po prostu zbyt duże i ciężkie”). Każdy wagon ma podobno około 12 metrów długości, cztery metry szerokości oraz cztery metry wysokości. Daczkowski jest zdania, że w takim razie Złotego Pociągu nie warto szukać w Górach Sowich i kompleksie Riese. Tak potężny pociąg nie byłby w stanie tam dotrzeć ani zmieścić się w tunelach w górach. Tak dużego tunelu, nie dałoby się ukryć przed georadarami.

Co może kryć się za legendą Złotego Pociągu?

  • Prawda historyczna: Niemcy rzeczywiście wywozili kosztowności koleją, a chaos końca wojny sprzyjał zacieraniu śladów.
  • Sowiecka cenzura: Po wojnie temat mógł być tłumiony przez władze PRL, co podsycało spekulacje.
  • Zjawisko psychologiczne: Nadzieja na szybkie wzbogacenie i fascynacja tajemnicą napędzają zainteresowanie do dziś

Źródło: Eska / Wyborcza / Wprost / Wikipedia / Radio ZET / Zamek Książ

Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku

TERAZ W RADIU ZET
Włącz radio
TERAZ GRAMY

logo Tu się dzieje

Strona główna
dzieje się