Oceń
Kiedyś często gościła w polskich domach, dziś już prawie o niej nie pamiętamy. To jednak duży błąd, gdyż zdecydowanie warto pić ją zamiast klasycznej małej czarnej. Wspiera trawienie, pozytywnie wpływa na serce i okrążenie oraz jest łagodniejsza dla żołądka. Wyjaśniamy, dlaczego warto na nią postawić.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie składniki zawiera kawa zbożowa i jakie ma właściwości zdrowotne.
- Dlaczego kawa zbożowa jest polecana dla dzieci i kobiet w ciąży.
- Jak przygotować kawę zbożową według preferencji smakowych.
- Kto powinien unikać spożywania kawy zbożowej i dlaczego.
Kiedyś popularna, dziś prawie zapomniana
Kawa zbożowa, bo to właśnie o niej mowa, to napój wytwarzany z prażonych ziaren zbóż, często z dodatkiem cykorii, jęczmienia, żyta lub pszenicy. Choć nazywana jest „kawą”, to w rzeczywistości nie zawiera kofeiny, dzięki czemu jest doskonałą alternatywą dla tradycyjnej małej czarnej - a zwłaszcza dla dzieci, kobiet w ciąży, osób z nadciśnieniem czy nadwrażliwością na kofeinę. Kiedyś napój ten często gościł na polskich stołach - stała się popularna w czasach PRL-u, gdyż była tania, łatwo dostępna i zdrowa. Dziś już prawie o niej nie pamiętamy - i wielka szkoda, gdyż ma dużo cennych właściwości prozdrowotnych.
Quiz: Kartkówka z historii. Kiedy był potop szwedzki? Przegrasz już na 3. pytaniu
Dlaczego warto pić kawę zbożową?
Kawa zbożowa bogata jest w błonnik, zawiera także cenne witaminy oraz minerały. Nie zawiera kofeiny, dlatego można pić ją o każdej porze dnia - nada się również dla dzieci, seniorów czy kobiet w ciąży. Oto, dlaczego warto sięgać po ten napój:
- Nie zawiera kofeiny - nie podnosi ciśnienia, nie powoduje uczucia rozdrażnienia, drżenia, bezsenności czy przyspieszonego bicia serca. Jest bezpieczna również dla dzieci, seniorów oraz kobiet w ciąży lub podczas laktacji. Można pić ją o każdej porze dnia, również wieczorem.
- Wspiera trawienie i jelita - dzięki zawartości inuliny z cykorii działa jak naturalny prebiotyk. Poprawia trawienie, wspomaga rozwój dobrych bakterii w jelitach oraz może łagodzić zaparcia i wzdęcia.
- Pomaga utrzymać stabilny poziom energii - nie powoduje spadku energii, a dzięki łagodnemu działaniu wspiera naturalne skupienie.
- Wspomaga układ krwionośny i nerwowy - zawiera witaminy z grupy B, żelazo, potas, magnez i fosfor, które wspierają układ nerwowy, poprawiają pracę mięśni i serca oraz pomagają przy stresie.
- Łagodna dla żołądka - nie zakwasza organizmu, nie podrażnia błony śluzowej żołądka, dzięki czemu stanowi doskonałą alternatywę dla tradycyjnej kawy u osób z problemami gastrycznymi.
Jak przygotować kawę zbożową?
Kawę zbożową w zależności od preferencji można przygotować na wodzie lub mleku - zwykłym lub roślinnym. Świetnie smakuje z miodem, cynamonem, kardamonem, wanilią lub kakao. Aby uzyskać "zbożowe latte", można dodać do niej również spienione mleko. Latem doskonale komponuje się na zimno z kostkami lodu i mlekiem.
Kto powinien uważać?
Nie każdy może pić kawę zbożową, mimo że uchodzi za zdrową alternatywę dla tradycyjnej kawy. Przede wszystkim powinny jej unikać osoby z celiakią lub nietolerancją glutenu, ponieważ większość mieszanek zawiera jęczmień, żyto lub pszenicę. Ostrożność zaleca się też osobom z zespołem jelita drażliwego, gdyż zawarta w cykorii inulina może powodować wzdęcia i dyskomfort. Kawa zbożowa nie jest też odpowiednia dla osób na diecie ketogenicznej lub niskowęglowodanowej. Warto również uważać na dostępne w sklepach smakowe wersje napoju, które mogą zawierać cukier i dodatki. Osoby z bardzo niskim ciśnieniem mogą czuć się po kawie zbożowej ospałe, ponieważ nie zawiera kofeiny.
Kawa zbożowa, kiedyś hit PRL-u, dziś wraca do łask dzięki swoim prozdrowotnym właściwościom i braku kofeiny, co czyni ją idealną dla dzieci i osób z nadciśnieniem. Ten alternatywny napój wspomaga trawienie dzięki zawartości inuliny z cykorii, działa jak naturalny prebiotyk i jest łagodny dla żołądka, co czyni go idealnym wyborem dla wielu osób.
Źródło: Planeta.pl/Wikipedia/NIH
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku.
Oceń artykuł
