Oceń
Włochy. Wirus denga się rozprzestrzenia, liczba przypadków rośnie. Wirusolodzy biją na alarm, że „sytuacja wymknęła się spod kontroli”. Ustalono główne źródło zakażeń dengą w Europie.
Wirus denga we Włoszech. We regionie Marche, głównie w mieście Fano, odnotowano już ponad 100 przypadków tropikalnej choroby. Roberto Burioni, profesor wirusologii na uniwersytecie San Raffaele w Mediolanie, alarmuje jednak, że „sytuacja jest już poza kontrolą”, a realna liczba zakażonych może być nawet dwukrotnie wyższa. Nie wiadomo ilu chorych jest chorych przechodzących chorobę bezobjawowo.
Naukowcy informują, że obecnie wysoka temperatura we Włoszech (ponad 20 stopni ) sprzyja ekspansji infekcyjnej tropikalnej choroby (wirus z rodziny Flaviviridae). Zdaniem wirusologów, ekspansję choroby może zatrzymać nadejście zimy. Wiadomo już w jaki sposób najczęściej dochodzi do zakażenia dengą.
Włochy, wirus denga. Naukowcy: "liczba zakażeń wymknęła się spod kontroli"
Wirus denga opanowuje Włochy przez… komary! Włoscy wirusolodzy wyjaśniają, że tropikalna choroba nie przenosi się z człowieka na człowieka. Najczęściej dochodzi do zakażenia przez ugryzienia niektórych gatunków komarów z rodzaju Aedes. Szczególnie niebezpieczny jest w tej kwestii komar egipski.
Radio ZET przypomina, że od wielu miesięcy Włochy, świadome rosnącego zagrożenia, wprowadzają dodatkowe obostrzenia i kontrole sanitarne. To jednak za mało, by powstrzymać tropikalne wirusy?
Quiz: Test wiedzy o zdrowiu. Quiz medyczny
W związku z globalnym wzrostem liczby przypadków dengi, który jest odnotowywany zwłaszcza w Brazylii i Argentynie, zdecydowano o wprowadzeniu dodatkowych obostrzeń na lotnisku Fiumicino, czyli w porcie lotniczym im. Leonarda da Vinci w Rzymie- informuje Radio ZET.
Jakie są objawy dengi? Gdy zakończy się okres inkubacji wirusa dengi u człowieka (8-10 dni), występują typowe objawy grypopodobne takie jak np. gorączka. Choroba może również przebiegać w postaci ostrej, która rozpoczyna się gorączką powyżej 38 stopni. Pojawia się również ból głowy, pozagałkowy ból oczu, bóle mięśni, kości, stawów, osłabienie, wysypka (tzw. denga klasyczna).Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega, że przy kolejnym zakażeniu innym typem wirusa rośnie ryzyko wystąpienia objawów krwotocznych w przebiegu zachorowania.
Zmiany klimatu i nadwyrężenie systemów opieki zdrowotnej po pandemii sprzyjają ekspansji dengi. Według danych zgromadzonych przez Światową Organizację Zdrowia, liczba zgłoszonych przypadków dengi wzrosła globalnie z 500 tys. w 2000 roku do 5,2 mln w 2019 roku. I jest to choroba powodująca corocznie dziesiątki tysięcy zgonów w Azji i w Ameryce Łacińskiej. Narodowy Instytut Zdrowia ostrzega, że w 2024 roku w południowej Europie odnotowano ponad 500 przypadków. Europejska Agencja Leków (EMA) dopuściła do obrotu szczepionkę przeciwko gorączce Denga.
Komary przenoszą tropikalne choroby w Europie. „Rośnie liczba zgonów”
Przypominamy, że komary zabijają rekordowo dużo ludzi. Niektóre źródła przypisują im nawet miliardy ofiar. Komary zabijają rocznie więcej osób niż niedźwiedzie, najgroźniejsze rekiny, krokodyle różańcowe i najbardziej jadowite węże.Ich ofiarą pada rocznie nawet 700 tysięcy osób. Co więcej, w książce książce autorstwa T.C. Winegarda znalazła się informacja, że komarom można przypisać nawet 52 miliardy ofiar spośród 108 miliardów ludzi, którzy kiedykolwiek żyli na nasze planecie.
To właśnie komary przenoszą pasożyta Plasmodium wywołującego najbardziej zjadliwą postać malarii. Podczas pobierania krwi (komarzyce potrafią wypić ponad 5 mg krwi) komar wprowadza do krwiobiegu zarodźce, następnie atakujące wątrobę, węzły chłonne, śledzionę i szpik kostny. Jak podaje Ekologia.pl, komary zakażają ludzi również wirusami Zachodniego Nilu, Zika, Chikungunya, dengi, żółtej febry oraz pasożytem filarii, wywołującym u ludzi słoniowaciznę. Co gorsza, jak potwierdziły badania entomologiczne, komary zakażone pasożytem malarii, są szczególnie wrażliwe na zapach ludzkiego ciała.
W Raportach Europejskiego Centrum Prewencji i Kontroli Chorób (ECDC) czytamy, że w Europie rozprzestrzeniają się tropikalne komary, przenosząc dengę i gorączkę chikungunya. Potwierdzono, że komary tygrysie, przenoszące żółtą febrę, wirusa Zika i wirusa Zachodniego Nilu, zadomowiły się już na Cyprze.
Źródło: Reuters, Polsat News, Główny Inspektorat Sanitarny, National Geographic, European Center of Disease Prevention and Control, National Invasive Species Information Center, University of Florida, Wojewódzka Stacja Sanitarno-
Epidemiologiczna w Poznaniu, Radio ZET
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
