Oceń
Czy kiedykolwiek przeczytałeś skład produktu spożywczego i natknąłeś się na tajemniczo brzmiącą nazwę „sól wapniowo-disodowa EDTA” (E385)? Brzmi jak coś zabójcza chemia z serialu "Breaking Bad", ale to po prostu popularny dodatek "E" w żywności. Czy ten związek chemiczny jest bezpieczny dla zdrowia?
Co to jest EDTA w żywności? Groźny dodatek E
Jeśli lubisz majonez i sprawdzasz jego skład, zapewne zaciekawiło cię czym jest E385 w jedzeniu. To sól wapniowo-disodowa kwasu etylenodiaminotetraoctowego, znana jako EDTA (ang. ethylenediaminetetraacetic acid). Mówiąc po ludzku, to syntetyczny związek chemiczny wykorzystywany głównie jako sekwestrant (czyli substancja wiążąca jony metali). Chociaż w USA i Unii Europejskiej to legalny dodatek do żywności, to już w Australii został zakazany.
EDTA neutralizuje śladowe ilości metali ciężkich (jak żelazo, miedź czy wapń), które mogą przyspieszać psucie się produktów spożywczych, np. przez utlenianie tłuszczów lub zmianę koloru. W majonezie ma na celu stabilizowanie emulsji, majonez się nie rozwarstwia i nie jełczeje. Ale czy to szkodliwy dodatek do żywności? Czy może powodować uszkodzenia w organizmie?
Gdzie znajdziesz EDTA w jedzeniu?
Ta substancja, bez smaku i zapachu, występuje najczęściej w przetworzonej żywności – tam, gdzie długi termin ważności i stabilny kolor mają kluczowe znaczenie. Przykłady:
- majonezy i dressingi do sałatek (np. „cezar”)
- sosy w słoikach
- konserwy rybne (np. tuńczyk)
- napoje gazowane z cytrynianem sodu
- margaryny i produkty tłuszczowe
W składzie znajdziesz ją jako:
- E385 – oficjalny numer dodatku do żywności
- „sól wapniowo-disodowa EDTA” lub po prostu „EDTA”
CZYTAJ WIĘCEJ: Ujawniamy co naprawdę jest w składzie majonezu
Czy EDTA jest bezpieczna?
Według Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) oraz amerykańskiej FDA – w dopuszczalnych ilościach EDTA jest uznawana za bezpieczną. Ustalono tzw. ADI (ang. acceptable daily intake), czyli akceptowalny dzienny poziom spożycia, który wynosi do 1,9 mg/kg masy ciała.
Jednak – i tu warto się zatrzymać – związek ten nie jest obojętny biologicznie. W bardzo dużych dawkach EDTA może:
- zaburzać wchłanianie niektórych minerałów (np. cynku czy wapnia)
- działać drażniąco na układ pokarmowy
- być obciążeniem dla nerek
W praktyce jednak trudno byłoby osiągnąć toksyczny poziom spożycia tylko z diety – musiałbyś jeść naprawdę dużo produktów przetworzonych z EDTA. Jeśli ten dodatek będzie się pojawiał w diecie często, niestety, może wzrosnąć ryzyko zachorowania na nowotwory. Duże dawki mogą powodować m.in, biegunkę, skurcze mięśni brzucha, zaburzenia wydalania moczu, krwiomocz.
Ciekawostka: EDTA w medycynie i kosmetykach
EDTA wykorzystuje się także poza kuchnią:
- w medycynie – do leczenia zatruć metalami ciężkimi (np. ołowiem)
- w kosmetyce – stabilizuje kremy, szampony i żele
- w laboratoriach – zapobiega krzepnięciu krwi w probówkach
- stosowana w składzie uzdatniaczy wody w akwarystyce
To pokazuje, że EDTA ma szerokie zastosowanie – ale nie oznacza to, że powinniśmy się nią „karmić” bez umiaru.
Czy warto unikać EDTA?
EDTA nie jest „najczystszym” składnikiem – to sztuczny dodatek, który nie wnosi wartości odżywczych. Jeśli stawiasz na zdrową dietę i unikasz żywności wysokoprzetworzonej, najpewniej i tak spożywasz go bardzo mało lub wcale.
Jeśli nie potrafisz zerwać z majonezem bardziej niż ze swoją byłą, jest sposób na tę toksyczną relację. Sięgnij po majonez domowy. Wystarczą dobrej jakości olej (np. rzepakowy lub oliwa), żółtko, musztarda i odrobina cytryny. Masz wtedy kontrolę nad składem i możesz ograniczyć ilość soli i cukru.
Rynek obfituje w alternatywy i zamienniki dla majonezu: jogurt naturalny, hummus, puree z awokado, a nawet musztarda miodowa – to tylko kilka zdrowych zamienników, które nadadzą potrawom smaku i kremowości bez tłuszczowej bomby.
Źródło: Radio ZET, Healthline
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Bądź na bieżąco! Polub naszą stronę na Facebooku
Oceń artykuł
